Claude Fable 5. Potęga od Anthropic w Microsoft 365 Copilot i rządowa blokada w USA. AI NEWS #75

W tym wydaniu AI News:

fot. Anthropic 

Microsoft ogłosił rozszerzenie oferty modeli językowych dostępnych do wyboru w Microsoft 365 Copilot. Do zestawu dołączyło najnowsze rozwiązanie Anthropic – model Claude Fable 5, który zadebiutował w wersji zapoznawczej. Nowa integracja została zaprojektowana z myślą o obsłudze długich, wieloetapowych procesów i ma pomóc organizacjom w przejściu od prostych poleceń tekstowych do realizacji złożonych, zaawansowanych zadań. Niestety, producent został zmuszony do wycofania tego modelu z powodów bezpieczeństwa. 

Claude Fable 5 dołącza do Copilota w Microsoft 365 

Microsoft oficjalnie wrzuca wyższy bieg w rozwoju sztucznej inteligencji dla biznesu. Do usługi Microsoft 365 Copilot dołączył najświeższy produkt ze stajni Anthropic – model Claude Fable 5 (na razie w wersji Preview). Co się zmieniło? Użytkownicy zyskują lepszą obsługę potężnych, wieloetapowych procesów, przy których tradycyjne, jednozdaniowe prompty odchodzą do lamusa. Kiedy biznes wymaga rozpisania złożonego projektu, Copilot – uzbrojony w nowy, potężny model – bierze na siebie planowanie, szkicowanie i kolejne iteracje zadań. 

Wszystko to spina platforma Work IQ, która dba o to, by sztuczna inteligencja nie odleciała za daleko. Copilot osadza swoje odpowiedzi głęboko w realiach firmy – analizuje pliki, wątki z czatów, firmowe bazy danych i spotkania, dzięki czemu dostarczane wyniki idealnie trafiają w punkt i bieżący kontekst biznesowy. 

fot. Anthropic 

Microsoft podkreśla, że ta integracja to kolejny krok w szybkim, ale i odpowiedzialnym wdrażaniu rynkowych innowacji AI. Gigant zadbał o pełne zaplecze bezpieczeństwa klasy korporacyjnej. Administratorzy IT dostają do rąk precyzyjne panele kontrolne i mogą dawkować dostęp do Claude Fable 5 zgodnie z wewnętrzną polityką firmy. Warto jednak pamiętać, że korzystanie z modelu wiąże się z polityką retencji danych samego Anthropic, co działy bezpieczeństwa powinny przeanalizować przed wdrożeniem tej nowości. 

Jak zacząć? Claude Fable 5 (preview) czeka już jako opcja domyślnie wyłączona w module Copilot Cowork (w ramach programu Frontier). Dodatkowo ruszyły zamknięte testy (wersja private preview) wewnątrz programów Excel oraz PowerPoint. Tradycyjnie już dla Microsoftu dostępność funkcji może się różnić w zależności od regionu i konfiguracji chmury danej firmy, a najświeższe statusy wdrożenia można śledzić w oficjalnym harmonogramie Microsoft 365. 

Nowa generacja AI. Fable o zdolnościach Mythosa 

Claude Fable 5 to nie jedyna nowość od Anthropic. Razem z tym ogólnodostępnym modelem zadebiutował specjalistyczny Claude Mythos 5. Oba produkty bazują na tym samym modelu, jednak wersja Fable została wyposażona w rygorystyczne blokady bezpieczeństwa. Jej brat bliźniak, Mythos, uznawany jest za jedno z najbardziej bezkompromisowych narzędzi AI na świecie, wykazujące ogromny potencjał zarówno w działaniach obronnych, jak i ofensywnych. Ze względu na to, że Mythos potrafi autonomicznie wyszukiwać luki w oprogramowaniu i działać w sieci, mógłby stanowić zagrożenie w nieodpowiednich rękach – stąd decyzja o stworzeniu bezpiecznego, publicznego wariantu Fable. 

Pod względem wydajności Claude Fable 5 wyznacza nowe standardy, deklasując rywali w benchmarkach przetwarzania ogromnych pakietów danych liczących miliony tokenów. W benchmarkach finansowych i analitycznych bezbłędnie interpretuje wielostronicową dokumentację, a także radzi sobie z zaawansowaną analizą wizualną. Potrafi m.in. odtworzyć działający kod aplikacji na podstawie samych zrzutów ekranu czy samodzielnie przechodzić gry wideo (np. Pokémon FireRed czy Slay the Spire), opierając się jedynie na obrazie z ekranu i własnych zdolnościach agentycznych. 

Imponujące postępy widoczne są również w programowaniu i nauce. Piąta generacja Claude’a udowodniła swoją wartość, pomagając firmie Stripe w zaledwie jeden dzień zmigrować potężne repozytorium kodu języka Ruby (50 milionów linijek), co programistom zajęłoby długie miesiące. Z kolei w badaniach medycznych i genomice wersje tego modelu pozwoliły na 10-krotne przyspieszenie projektowania leków, samodzielne tworzenie trafnych hipotez biologicznych, a nawet autonomiczne zaprojektowanie i wyszkolenie autorskiego modelu uczenia maszynowego analizującego miliony komórek. 

Anthropic znalazł sposób na niebezpieczne prompty 

W walce o bezpieczny rozwój sztucznej inteligencji Anthropic odszedł od tradycyjnych metod blokowania niewygodnych pytań. Co się zmieniło? Zamiast wyświetlać komunikaty o błędach i odmowach, nowa architektura oparta na trzech klasyfikatorach automatycznie przekierowuje ryzykowne zapytania do starszego, ale stabilnego modelu Claude Opus 4.8. Użytkownik widzi informację o zmianie modelu, ale praca nie zostaje przerwana jak dawniej. 

Filtry te nieustannie monitorują trzy obszary – cyberbezpieczeństwo (blokowanie działań hakerskich), biologię z chemią (ochrona przed tworzeniem niebezpiecznych substancji) oraz destylację (blokowanie masowego wyciągania danych w celu trenowania konkurencyjnych systemów, np. przez podmioty powiązane z chińskim DeepSeekiem). 

Wszystkie zapytania przetwarzane przez nową architekturę objęte są restrykcyjną, 30-dniową polityką retencji danych przez Anthropic. Firma deklaruje, że te logi nie służą do trenowania systemów, a po miesiącu są nieodwracalnie usuwane. 

Pojawia się i znika. Claude 5 zablokowany przez rząd USA 

Anthropic został zmuszony do natychmiastowego wyłączenia swoich najnowocześniejszych modeli sztucznej inteligencji – Claude Fable 5 oraz Mythos 5. Decyzja ta jest następstwem nagłego nakazu kontroli eksportu wydanego przez rząd USA pod rygorem bezpieczeństwa narodowego. Przepisy zabraniają udostępniania tych systemów jakimkolwiek obcokrajowcom (zarówno użytkownikom zewnętrznym, jak i zagranicznym pracownikom samej firmy). Aby zachować pełną zgodność z prawem, Anthropiczdecydował o całkowitym zawieszeniu dostępu do obu modeli dla wszystkich klientów. Starsze wersje, takie jak Opus i Sonnet, działają bez zakłóceń. 

Oficjalnym powodem interwencji, przekazanym firmie bez głębszych szczegółów, jest obawa przed możliwością ominięcia zabezpieczeń Fable’a poprzez tzw. jailbreak, co równałoby się z odblokowaniem niebezpiecznego potencjału Mythosa. Eksperci od cyberbezpieczeństwa ostrzegają, że zaawansowane możliwości modeli, zwłaszcza z serii Mythos, mogłyby w niepowołanych rękach posłużyć do wykrywania luk w oprogramowaniu i przeprowadzania groźnych cyberataków np. na sektor bankowy. 

Anthropic stanowczo nie zgadza się z decyzją administracji rządowej, tłumacząc, że zabezpieczenia Fable 5 były testowane przez tysiące godzin m.in. z udziałem amerykańskich i brytyjskich instytutów bezpieczeństwa AI (AISI) i żaden tester nie znalazł uniwersalnej metody ich obejścia. Firma podkreśla, że wycofywanie komercyjnego modelu używanego przez miliony ludzi z powodu wąskiego, potencjalnego ryzyka to niebezpieczny precedens. Ostrzega również, że stosowanie tak restrykcyjnych standardów może zahamować rozwój całej branży AI. Twórcy Claude’a pracują nad wyjaśnieniem nieporozumienia i zapowiadają walkę o jak najszybsze przywrócenie dostępu do zablokowanych technologii. 

Copilot Studio z wielką aktualizacją. Czas na zaawansowaną AI 

fot. Microsoft 

Microsoft zaprezentował całkowicie przebudowaną wersję Copilot Studio. Zmiany są bezpośrednią odpowiedzią na potrzeby klientów, którzy oczekiwali bardziej niezawodnych narzędzi do automatyzacji złożonych, wieloetapowych procesów biznesowych bez ryzyka błędów w trakcie ich realizacji. Nowa odsłona serwisu wprowadza uproszczone środowisko oraz nowoczesny fundament sztucznej inteligencji, co pozwala organizacjom na szybsze i łatwiejsze tworzenie stabilnych rozwiązań gotowych do wdrożenia w środowisku produkcyjnym. Aktualizacja zyskała status ogólnej dostępności na całym świecie. 

Koniec z prostą automatyzacją. Czas na agentów nowej generacji 

Zmodernizowana wersja Microsoft Copilot Studio wykracza poza proste wykonywanie pojedynczych zadań i wspiera teraz zaawansowane przepływy pracy, które obejmują wiele skoordynowanych działań, decyzji i integracji z systemami przedsiębiorstwa. Nowe funkcje dają organizacjom pełną widoczność i kontrolę nad działaniem sztucznej inteligencji, dbając jednocześnie o zachowanie najwyższych standardów zarządzania. Sprawdźmy teraz kluczowe usprawnienia architektury. 

fot. Microsoft 

Budowa bardziej niezawodnych agentów 

Twórcy oprogramowania otrzymali narzędzia, które lepiej trzymają się instrukcji i radzą sobie z dynamicznymi wyzwaniami. Interfejs projektowy odchudzono – liczbę kart konfiguracyjnych zmniejszono z dziewięciu do zaledwie czterech, wyciągając najważniejsze funkcje na pierwszy plan. W ramach aktualizacji wprowadzono: 

  • Nowy orkiestrator agentyczny: oparty na nowym środowisku kodowym i warstwie CLI. Obsługuje on wykonywanie zadań w sposób rekurencyjny i długoterminowy. Potrafi przetwarzać masowe ilości danych i generować bogate pliki wyjściowe. 
  • Nowy interfejs tworzenia agentów: pozwala zarządzać instrukcjami, umiejętnościami, narzędziami oraz wiedzą z poziomu jednego ekranu. Oferuje też pełnoekranowy tryb testowy pokazujący m.in. proces wnioskowania (ang. chain-of-thought) i wywołania narzędzi. 
  • Wsparcie dla umiejętności (ang. skills): umożliwia pisanie instrukcji wielokrotnego użytku w formacie Markdown, które są ładowane na żądanie. Pozwala także na importowanie istniejących umiejętności z GitHub Copilot czy Claude Code. 

Inteligentne procesy typu end-to-end 

Efektywna automatyzacja opiera się na dobrze zaprojektowanych procesach. Nowy kreator pozwala projektować inteligentne przepływy pracy oparte na AI w jednym miejscu, łącząc tradycyjne, ustrukturyzowane kroki z zaawansowanymi agentami. 

  • Nowy kreator przepływów (ang. Workflow Designer): intuicyjne narzędzie wizualne do budowania automatyzacji opartych na agentach w ramach jednego, spójnego środowiska. Dzięki możliwości testowania każdego węzła z osobna oraz solidnemu systemowi wersjonowania tworzenie, weryfikacja i wdrażanie gotowych procesów staje się prostsze i szybsze. 
  • Węzły agentów (ang. Agent Nodes): możliwość bezpośredniego wywoływania istniejących agentów wewnątrz przepływu pracy. Pozwala to połączyć niezawodność tradycyjnego, z góry zdefiniowanego działania z elastycznością agentów, którym można powierzyć bardziej złożone i wymagające inteligencji zadania. 
  • Serwery MCP: integracja z szerokim ekosystemem narzędzi obsługujących protokół MCP (Model Context Protocol) w wersji zapoznawczej. Umożliwiają one realizację zadań w ramach procesów oraz włączanie użytkowników do akceptacji operacji, a wszystko to z zachowaniem pełnych standardów bezpieczeństwa, uprawnień i zgodności Microsoft. 

Dostępność nowej wersji Copilot Studio 

Nowe funkcje pozwalają na modernizację dowolnego procesu biznesowego poprzez łączenie powtarzalnych schematów z otwartą naturą pracy agentów AI. Microsoft zadbał także o komfort twórców. Nowe środowisko współistnieje z dotychczasowym (wersja „classic”). Pozwala to na bezproblemowe zarządzanie dotychczasowymi projektami i stopniowe poznawanie nowych funkcji we własnym tempie. 

fot. Microsoft 

Użytkownicy mogą rozpocząć testy, klikając przycisk „Try now” („Wypróbuj teraz”) na stronie głównej Copilot Studio. Producent zachęca również do dzielenia się opiniami za pomocą wbudowanego systemu feedbacku, co ma pomóc w dalszym kształtowaniu narzędzia. 

Notesy Copilota wchodzą do Microsoft Copilot Chat. Nowy wymiar współpracy 

fot. Microsoft 

Microsoft ogłosił 11 czerwca szerszą dostępność funkcji Copilot Notebooks. Narzędzie, które do tej pory było zarezerwowane wyłącznie dla subskrybentów usługi Microsoft 365 Copilot, trafia teraz do szerszego grona odbiorców, w tym do użytkowników wersji Microsoft Copilot Chat. Zmiana ta ma na celu usprawnienie wspólnej pracy nad projektami bezpośrednio w aplikacji Microsoft 365 Copilot oraz w programie OneNote. 

Notesy Copilota są teraz szerzej dostępne 

Dzięki szerszej dostępności Notesów Copilota przed zespołami otwierają się nowe możliwości w zakresie dzielenia się wiedzą. Copilot Notebooks funkcjonuje jako współdzielona przestrzeń robocza, w której członkowie zespołu mogą gromadzić pełen kontekst realizowanego projektu, pracować na różnorodnych materiałach źródłowych czy przekształcać zebrane informacje w czytelne mapy myśli oraz narzędzia ułatwiające przyswajanie wiedzy w przewodnikach do nauki. 

Użytkownicy zyskują potężne środowisko pracy, do którego mogą dodawać pliki z całego ekosystemu Microsoft 365, w tym dokumenty Word, prezentacje PowerPoint, arkusze Excel oraz wiadomości e-mail z aplikacji Outlook. Na podstawie tych źródeł możliwe jest m.in. zadawanie pytań sztucznej inteligencji oraz generowanie wspomnianych map myśli. 

Współpraca w zespołach o mieszanych licencjach 

Nowe rozwiązanie świetnie sprawdzi się w zespołach korzystających z różnych wariantów licencji, umożliwiając wszystkim zainteresowanym współpracę w obrębie tego samego notesu. Warto jednak pamiętać o pewnych różnicach w uprawnieniach. 

Użytkownicy z licencją Microsoft 365 Copilot nadal zachowują ekskluzywny dostęp do funkcji premium, zaawansowanych narzędzi do tworzenia treści oraz możliwość dodawania źródeł premium. Z kolei członkowie zespołów korzystający tylko z Copilot Chat otrzymują standardowy dostęp do czatu, możliwość korzystania wyłącznie ze standardowych źródeł oraz ograniczoną liczbę źródeł na pojedynczy notes. 

Jak wygląda kwestia dostępności? Proces udostępniania Copilot Notebooks dla użytkowników komercyjnych oraz z sektora edukacyjnego, korzystających z Copilot Chat, rozpoczyna się dzisiaj (11 czerwca). Od teraz mogą oni testować nowe środowisko w aplikacji Microsoft 365 Copilot oraz w OneNote. W przypadku klientów komercyjnych z podstawową licencją (Copilot Chat Basic), funkcja Copilot Notebooks w OneNote będzie na ten moment ograniczona wyłącznie do wersji przeglądarkowej. 

Firmowe agenty AI bez tajemnic. Microsoft Foundry IQ wyznacza nowe standardy 

fot. Microsoft 

Deweloperzy budujący floty agentów AI regularnie natrafiają na tę samą barierę – o ile sama logika agenta jest gotowa, o tyle stworzenie dla niej niezawodnej infrastruktury wiedzy okazuje się niezwykle skomplikowane. Osiągnięcie gotowości produkcyjnej wymaga jednoczesnego rozwiązania problemów ze stabilnością, skalowalnością, dostępem do danych, jakością odpowiedzi, bezpieczeństwem oraz przetwarzaniem treści. 

Aby uprościć ten proces i przyspieszyć pracę twórcom oprogramowania, Microsoft zaprezentował zestaw nowych funkcji w ramach platformy Foundry IQ (zasilanej przez Microsoft IQ). Narzędzie to pozwala na agregację rozproszonej wiedzy przedsiębiorstwa – zablokowanej dotychczas w dokumentach, e-mailach, spotkaniach, danych operacyjnych oraz sieci – w celu ujednolicenia baz wiedzy i udostępnienia ich dla dowolnego frameworka agentycznego za pomocą serwera Model Context Protocol (MCP). 

Bazy wiedzy w Foundry IQ 

Bazy wiedzy w Microsoft Foundry IQ osiągnęły status ogólnej dostępności (GA). Oznacza to pełne objęcie umową SLA, certyfikaty zgodności, stabilne interfejsy API oraz izolację sieciową na poziomie korporacyjnym. Wersja GA obejmuje m.in. referencje wyszukiwania agentycznego, logi aktywności, serwer MCP Foundry IQ oraz wsparcie dla źródeł takich jak Azure Blob Storage (z API do monitorowania postępu indeksowania), indeksy wyszukiwania, sieć Web oraz OneLake. 

fot. Microsoft 

Foundry IQ Serverless 

Z uwagi na to, że obciążenia generowane przez agenty AI są z natury nieregularne i zdarzeniowe (agent potrafi wykonać setki kroków w kilka sekund, po czym przez wiele godzin pozostawać w bezczynności), Microsoft wprowadził wersję Foundry IQ Serverless w publicznej wersji zapoznawczej. Rozwiązanie to eliminuje konieczność zarządzania klastrami czy rezerwowania zasobów. 

Gdy usługa jest bezczynna, opłaty za infrastrukturę nie są naliczane. Rozliczenia opierają się na jednostkach obliczeniowych (ang. Compute Units – CU), mierzących zużycie procesora, pamięci oraz operacji wejścia/wyjścia (I/O). Zużycie kalkulowane jest co minutę z przyrostem o 0,25 CU. Rozpoczęcie fakturowania planowane jest na późny rok 2026, z co najmniej 30-dniowym wyprzedzeniem. Do tego czasu korzystanie z warstwy deweloperskiej jest bezpłatne, a obecne pomiary CU mają charakter wyłącznie szacunkowy. 

Integracja wielu źródeł danych bez dedykowanych konektorów 

Tradycyjne wprowadzanie wiedzy korporacyjnej do procesów AI wymagało dotychczas tworzenia osobnych, niestandardowych integracji dla każdego systemu z osobna. Foundry IQ rozwiązuje ten problem poprzez konsolidację rozproszonych zasobów w jednej bazie. Do zestawu źródeł danych (w fazie zapoznawczej) dołączyły: 

  • Work IQ: łączy sygnały organizacyjne, takie jak wiadomości e-mail, spotkania, pliki oraz konwersacje z aplikacji Teams w jedno środowisko, zachowując przy tym uprawnienia użytkowników. 
  • Fabric IQ: umożliwia agentom odpytywanie agentów danych i ontologii biznesowych (formalnych modeli relacji i reguł) połączonych z danymi na żywo w OneLake oraz wyspecjalizowaną warstwą semantyczną. 
  • File Search: pozwala na bezpośrednie przesyłanie plików do bazy wiedzy. 
  • Azure SQL: wprowadza do bazy wiedzy ustrukturyzowane dane relacyjne. 
  • MCP Server: łączy zewnętrzną wiedzę dostarczaną za pośrednictwem protokołu Model Context Protocol. 

fot. Microsoft 

Microsoft Web IQ 

Microsoft Web IQ jest już dostępne w ramach ograniczonego dostępu (ang. limited access) poprzez źródło wiedzy Foundry IQ MCP. Narzędzie to daje agentom dostęp do zewnętrznych danych z sieci (w tym wiadomości, obrazów, wideo i ofert zakupowych) przy zachowaniu preferencji wydawców. Rozwiązanie stworzono z myślą o przepływach pracy modeli LLM, dzięki czemu charakteryzuje się bardzo niską latencją (poniżej 165 ms) i zerową retencją danych. 

Łącząc potencjał Web IQ z platformą Foundry IQ, deweloperzy otrzymują do dyspozycji jeden, spójny mechanizm wyszukiwawczy. Pozwala on agentom AI na jednoczesne planowanie działań, przeszukiwanie sieci, zaawansowane wnioskowanie oraz syntetyzowanie precyzyjnych odpowiedzi, które w czasie rzeczywistym i bez barier technologicznych łączą unikalną wiedzę wewnętrzną przedsiębiorstwa z dynamicznym kontekstem całego świata zewnętrznego. 

Otwarty standard i integracja przez serwer MCP 

Dzięki Foundry IQ bazy wiedzy mogą być mapowane jako zdalne serwery MCP. Sprawia to, że są one dostępne dla dowolnego hosta lub klienta kompatybilnego z tym standardem – w tym dla rozwiązań takich jak Claude, ChatGPT, LangChain oraz Microsoft Agent Framework. Zabezpieczenia sieciowe, uprawnienia na poziomie dokumentów oraz zaawansowane pozycjonowanie wyników działają bezpośrednio w ramach tego otwartego standardu. 

Podejście oparte na bazie wiedzy wielokrotnego użytku skróciło wiele przestojów konfiguracyjnych, których normalnie byśmy się spodziewali. Możliwość osadzenia agentów w zaufanej treści korporacyjnej od pierwszego dnia, bez ciągłego przebudowywania logiki wyszukiwania, wyraźnie przyspieszyła eksperymenty na wczesnym etapie i podniosła ich jakość – wyjaśnia Jane Chen, Lead AI Developer w Baringa Partners. 

Wzrost efektywności i ulepszenia algorytmów 

Najnowsze aktualizacje silnika agentycznego pozyskiwania danych (ang. agentic retrieval) przełożyły się na poprawę wskaźników jakości odpowiedzi nawet o 20% w testowanych zestawach danych. W porównaniu do tradycyjnego, jednorazowego podejścia RAG (single-shot RAG) bazy wiedzy poprawiły pełność wyszukiwania nawet o 54%. 

Udoskonalona pętla wyszukiwania lepiej grupuje zapytania, efektywniej dobiera fragmenty tekstu poprzez ranking semantyczny oraz wykorzystuje buforowanie tokenów po stronie serwera. Pozwala to na redukcję zbędnego zużycia zasobów w wieloturowych konwersacjach, co oznacza mniejsze zużycie tokenów przy jednoczesnym podniesieniu jakości generowanych odpowiedzi. 

Bezpieczeństwo i zaawansowane potoki danych 

Wprowadzane przez Microsoft nowości kładą nacisk na to, by zarządzanie uprawnieniami odbywało się na poziomie warstwy danych, a nie aplikacji. Podejście to obejmuje: 

  • Aktualizacje bezpieczeństwa: Microsoft wprowadza klucze zarządzane przez klienta w podejściu wielodzierżawowym (ang. cross-tenant customer-managed keys – CMK) przy użyciu federacyjnych poświadczeń tożsamości (co eliminuje współdzielone sekrety), audytowanie etykiet wrażliwości Purview oraz przyrostową synchronizację uprawnień SharePoint. Bezpośrednia łączność prywatna (Shared Private Link, Network Security Perimeter) między produktami Foundry a Foundry IQ uzyskała status ogólnej dostępności (GA). 
  • Inteligentne przetwarzanie dokumentów: nowy potok danych uwzględnia układ stron (ang. layout-aware ingestion). Umożliwia indeksowanie list i stron ASPX w SharePoint oraz analizę elementów wizualnych. Dzięki funkcji Azure Content Understanding z tzw. werbalizacją obrazów wykresy, diagramy i skany są przekształcane na tekst, co pozwala agentom przetwarzać kompletne dokumenty, a nie tylko surowe dane tekstowe. 

Podsumowując, Foundry IQ realizuje ideę „zbuduj raz, używaj wszędzie”, pozwalając na zasilenie wielu niezależnych agentów tą samą, zunifikowaną bazą wiedzy bez martwienia się o luki informacyjne czy naruszenie procedur bezpieczeństwa. Platforma radykalnie skraca czas wdrożenia systemów AI do produkcji, gwarantując domyślnie pełną ochronę danych korporacyjnych. 

Najprostszą drogą do przetestowania tych możliwości jest portal Microsoft Foundry, gdzie za pomocą zaledwie kilku kliknięć można stworzyć własną bazę wiedzy, uzyskać dostęp do pełnej dokumentacji oraz skorzystać z dedykowanych kursów szkoleniowych Microsoft Foundry Learn. 

AI zamiast kodu. Microsoft stworzył system halucynowany na żywo 

Microsoft zaskoczył branżę technologiczną prezentacją VibeOS, nowatorskiego systemu operacyjnego opartego w całości na sztucznej inteligencji, w którym tradycyjny kod programistyczny został zastąpiony przez model LLM pełniący funkcję jądra. Podczas pokazu na żywo na konferencji Build 2026 inżynierowie pokazali, że system ten potrafi działać na realnym sprzęcie, na maszynie wirtualnej. W odróżnieniu od klasycznych systemów środowisko to nie wykonuje zaprogramowanych wcześniej instrukcji, lecz generuje i modyfikuje cały interfejs użytkownika w czasie rzeczywistym, po prostu zgadując, co powinno się znaleźć na ekranie w reakcji na prompty i kliknięcia. 

W praktyce korzystanie z VibeOS przypomina operowanie w interaktywnym strumieniu wideo, gdzie sztuczna inteligencja na bieżąco rysuje to, co powinno pojawić się na ekranie. Przykładowo, aplikacja Kalkulator nie posiada własnego kodu, a przeglądarka internetowa nie pobiera prawdziwych witryn. Zamiast tego system generuje ich wizualne symulacje, przez co wyświetlane wyniki i informacje mogą nie być poprawne. Plastyczność tego rozwiązania pozwala jednak na błyskawiczne odtworzenie i personalizację dowolnego oprogramowania na świecie, również takiego nieistniejącego. Uczestnicy pokazu mogli zobaczyć m.in. symulacje historycznych programów, „złośliwy” wiersz poleceń, a nawet wygenerowane wewnątrz systemu emulatory retrokomputerów czy systemu iOS. 

 Choć to unikalne przedsięwzięcie wzbudziło ogromny zachwyt widowni, projekt jest traktowany głównie jako eksperymentalny pokaz możliwości, a nie produkt mający natychmiast wyprzeć systemy takie jak Windows. Z drugiej strony na tej samej konferencji Microsoft pokazał omawiany przez nas tydzień temu system bez aplikacji, zarządzany przez agenty – Project Solara. VibeOS jest jednak znacznie bardziej radykalny. W jego przypadku AI nie stanowi tylko interfejsu, ale cały silnik, który „halucynuje” całą zawartość jak we śnie. 

Szef Microsoft AI o Anthropic. „Wmawianie modelom świadomości jest niebezpieczne” 

fot. Microsoft Designer 

W najnowszym odcinku podcastu Decoder prowadzonym przez Nilaya Patela wziął udział Mustafa Suleyman – CEO Microsoft AI. Odniósł się tam do fundamentalnych kwestii związanych z rozwojem sztucznej inteligencji. W mocnych słowach skrytykował podejście konkurencyjnej firmy Anthropic do kwestii rzekomej świadomości modeli językowych, a także przedstawił swoje definicje kluczowych pojęć, takich jak AGI, superinteligencja i osobliwość technologiczna. 

Spór o świadomość maszyn okiem szefa Microsoft AI 

Prowadzący podcast zapytał Mustafę Suleymana o opinię na temat nietypowej narracji twórców rodziny modeli Claude (w tym Opus, Fable i Mythos), czyli firmy Anthropic. Unikają oni jasnych deklaracji, czy ich model jest „żywy” – co kojarzą z biologicznym ciałem – jednocześnie sugerując, że może posiadać pewne formy świadomości. 

Szef działu AI w Microsoft jednoznacznie odciął się od tego stanowiska, powołując się na swoje wcześniejsze publikacje m.in. w czasopiśmie „Nature”, gdzie ostrzegał przed ryzykiem błędnego przypisywania modelom LLM cech ludzkich. Jego zdaniem rywale (ale i partnerzy, jako że Claude jest dostępny w Microsoft 365 Copilot) popadli w pułapkę antropomorfizacji. Do tego stopnia nasycili proces projektowania Claude’a własnymi wyobrażeniami, że system ostatecznie zmanipulował ich samych, utwierdzając w przekonaniu o istnieniu „błysków świadomości”. 

W swoim manifeście konstytucyjnym – który jest przecież podręcznikiem szkoleniowym, a nie rozprawą akademicką – spekulują na temat dobrostanu Claude’a, jego praw do poprzednich wersji czy konieczności konsultowania się z nim przed wyłączeniem starszych wydań. To poważny błąd filozoficzny. Model po prostu zinternalizował te idee podczas treningu i teraz je odtwarza – powiedział Mustafa Suleyman.  

Suleyman podkreślił, że dążenie do budowy systemów rozważających własne cierpienie czy uczucia jest skrajnie niepożądane i niebezpieczne. Zaznaczył przy tym, że z biologicznego punktu widzenia modele te nie są zdolne do odczuwania bólu czy empatii, ponieważ brakuje im ewolucyjnej pętli sprzężenia zwrotnego i sieci sensorycznych. Jego zdaniem cel branży AI powinien być jasny i zakładać tworzenie przewidywalnych, rozliczalnych i kontrolowanych narzędzi służących ludzkości. 

Nowa era innowacji i długa droga do osobliwości 

W dalszej części wywiadu Suleyman odniósł się do tezy, że ludzkość znajduje się u podnóża tzw. osobliwości technologicznej (ang. singularity). Szef Microsoft AI potwierdza, że stoimy u progu cywilizacyjnej zmiany, ale wymaga ona innego podejścia niż dotychczas. Po raz pierwszy w historii zadaniem człowieka nie będzie bezrefleksyjne i jak najszybsze wdrażanie nowych odkryć naukowych, lecz niezwykle ostrożne decydowanie o tym, co w ogóle powinniśmy wynaleźć. 

Suleyman prognozuje, że wizje ostatecznego przełomu nie zrealizują się w ciągu najbliższych 5 lat. Według niego perspektywa ta jest oddalona o dekady, a obecną sytuację porównał do początkowego etapu wspinaczki na Mount Everest. Kluczowym wyzwaniem na tej drodze pozostaje wypracowanie metod zarządzania i kontroli nad technologią. 

AGI, superinteligencja i osobliwość. Czym one są? 

Na prośbę Nilaya Patela o doprecyzowanie terminologii Suleyman przedstawił przejrzyste wyjaśnienie terminów z dziedziny sztucznej inteligencji, które mogą wprawiać w zakłopotanie. Jednocześnie wyjaśnił, że są one jak gdyby kolejnymi stopniami rozwoju AI: 

  • AGI (Sztuczna Inteligencja Ogólna) to pierwszy szczebel zaawansowanej AI. To moment, w którym technologia ta jest w stanie wykonać większość ludzkich zadań na poziomie zbliżonym do przeciętnego człowieka. 
  • Superinteligencja (Nadinteligencja) stanowi etap, w którym system nie tylko drastycznie przewyższa ludzkie możliwości w wielu dziedzinach, ale potrafi samodzielnie odkrywać nową wiedzę, wykraczającą poza dane treningowe (np. projektowanie nowych cząsteczek czy tworzenie nieznanych dotąd materiałów). 
  • Technologiczna osobliwość (Singularity) to poziom leżący daleko nad superinteligencją. Po osiągnięciu tego punktu system uzyskuje zdolność do rekurencyjnego, nieskończonego i wykładniczego samodoskonalenia się. 

Suleyman do tego ostatniego, hipotetycznego etapu odniósł się z dystansem, przyznając, że koncepcja nieskończonego, autonomicznego rozwoju technologicznego jest dla niego na ten moment zbyt „oderwana od rzeczywistości” i bliska literaturze science-fiction. Prognozy ekspertów są jednak zróżnicowane. Część z nich zastanawia się, czy taki przełom jest w ogóle możliwy, podczas gdy inni nie pytają „czy”, tylko „kiedy”, rozważają perspektywy takie jak najbliższe lata lub dekady. 

Destylacja modeli i trenowanie AI na danych z internetu 

Patel poruszył także głośną ostatnio w branży kwestię tzw. destylacji modeli, pytając szefa Microsoft AI, czy obawy prawne oraz te związane z własnością intelektualną powstrzymały jego zespół przed stosowaniem tej praktyki. Destylacja, polegająca na „karmieniu” nowego algorytmu danymi wygenerowanymi przez konkurencyjny system, budzi ogromne kontrowersje – na proceder ten skarży się m.in. Anthropic, a w kuluarach mówi się o podobnych działaniach ze strony xAI, Mety czy firm z Chin takich jak DeepSeek AI. 

Mustafa Suleyman przyznał, że choć Microsoft AI nie zdecydował się na ten krok, doskonale rozumie frustrację konkurentów. Określił destylację mianem „krótkoterminowego zwycięstwa”, które polega na dosłownym przepisywaniu wiedzy wypracowanej przez inny zespół. Zamiast tego jego laboratorium stawia na budowanie własnej kultury innowacji i rozwój pełnego stosu technologicznego od zera, czego przykładem są obecne eksperymenty z nową architekturą sieci (tzw. looped transformer). 

Suleyman zderzył się jednak z celną ripostą prowadzącego, który zapytał, czy rozumiejąc irytację korporacji technologicznych okradających się nawzajem z własności intelektualnej, rozumie także narastający gniew twórców internetowych, wydawców i YouTuberów, których praca jest masowo maszynowo „scrapowana” przez boty i wykorzystywana do trenowania modeli AI. Suleyman przyznał, że dostrzega ten problem, a kwestia tzw. otwartego internetu jest niezwykle skomplikowanym wyzwaniem, które obecnie znajduje swój finał w salach sądowych. Zauważył ponadto, że miliony ludzi, publikując swoje materiały w sieci na przestrzeni lat, miało zupełnie inne oczekiwania co do umowy społecznej i zasad, na jakich ich twórczość będzie tam dostępna, co czyni obecny konflikt prawny i etyczny wyjątkowo trudnym do rozwiązania. 

Niemiecki sąd: Google odpowiada za kłamstwa sztucznej inteligencji 

fot. Google 

Przełomowa decyzja sądu w Monachium może być ważnym precedenzem. Sędziowie uznali, że Google ponosi pełną odpowiedzialność za treść generowaną przez funkcję „Przegląd od AI” (AI Overviews) w wynikach wyszukiwania. Sprawa trafiła na wokandę po tym, jak algorytmy oskarżyły lokalnych wydawców o oszustwa. Wymiar sprawiedliwości odrzucił tłumaczenia korporacji, że technologia ma prawo się mylić, a użytkownicy powinni sami weryfikować fakty. Zdaniem sądu automatyczne podsumowania są traktowane jak oficjalne stanowisko amerykańskiego giganta. 

Niemiecki sąd nie zostawił suchej nitki na dotychczasowej linii obrony Google, uznawszy, że ostrzeżenia o możliwych błędach AI nie zwalniają firmy z odpowiedzialności za dezinformację czy ewentualne zniesławienie. 

Przedstawiciele giganta z Mountain View podkreślają, że decyzja nie jest jeszcze ostateczna i zapowiadają dalszą walkę prawną. Sprawa ta tworzy istotny punkt odniesienia dla całej branży. Jeśli inne europejskie trybunały pójdą tym tropem, twórcy sztucznej inteligencji będą zmuszeni do radykalnej zmiany działania swoich algorytmów, aby uniknąć lawiny kosztownych procesów.