Copilot przejmuje stery w Edge. Agentyczna AI klika za pracownika. AI News #72

W tym wydaniu AI News:

Copilot przejmuje stery w Edge. Agentyczna AI klika za pracownika

Rola sztucznej inteligencji zmienia się na naszych oczach – od zwykłego odpowiadania na pytania do samodzielnego wykonywania złożonych, wieloetapowych zadań. Naturalną przestrzenią dla tej transformacji staje się przeglądarka internetowa. Pracownicy oczekują nowoczesnych narzędzi AI bezpośrednio w swoim codziennym środowisku pracy, z kolei działy IT stoją przed wyzwaniem zapewnienia przy tym najwyższych standardów bezpieczeństwa, zgodności z przepisami oraz pełnej kontroli.

Fot. Microsoft

Odpowiedzią na te potrzeby jest najnowsza aktualizacja Edge for Business. Microsoft zaprezentował funkcję agentycznego przeglądania i szereg nowych rozwiązań opartych na Copilocie, które mają przyspieszyć pracę, ułatwić analizę danych z wielu kart i usprawnić podejmowanie decyzji. Wszystko to osadzono na bezpiecznej platformie zarządzanej przez administratorów IT.

Agentyczne przeglądanie: Copilot jako autonomiczny asystent w Edge

Kluczową nowością wprowadzoną w ramach limitowanego programu pilotażowego jest funkcja agentycznego przeglądania (ang. agentic browsing) zintegrowana z asystentem Copilot. Pozwala ona sztucznej inteligencji na realizowanie wieloetapowych zadań na zatwierdzonych przez organizację stronach internetowych.

W codziennej pracy biurowej mnóstwo czasu pochłaniają powtarzalne, mechaniczne czynności, takie jak wypełnianie formularzy, nawigacja po serwisach czy ręczne przenoszenie informacji między kartami. Nowe rozwiązanie w Edge for Business automatyzuje te procesy. Copilot potrafi samodzielnie poruszać się po witrynach, uzupełniać dane i realizować całe przepływy pracy.

Dla działów IT wdrożenie tej funkcji nie oznacza jednak utraty kontroli. Administratorzy decydują, kiedy uruchomić usługę, i precyzyjnie wskazują witryny, na których firmowy asystent AI może operować. Nad bezpieczeństwem czuwa usługa Microsoft Purview, która nieustannie egzekwuje zasady ochrony danych (np. blokowanie kopiowania i wklejania informacji poufnych). Z perspektywy użytkownika proces jest w pełni transparentny – wyraźne wskaźniki wizualne informują, kiedy Copilot podejmuje działania, a sam proces można w każdej chwili wstrzymać lub zatrzymać. Ponadto przy operacjach wrażliwych, takich jak wpisywanie haseł czy numerów kart kredytowych, AI automatycznie pauzuje i czeka na reakcję człowieka.

Co z dostępnością? Administratorzy IT mogą już składać wnioski o dołączenie do limitowanej wersji zapoznawczej. Funkcja jest dostępna globalnie dla posiadaczy licencji Microsoft 365 Copilot, na razie z wyłączeniem Europejskiego Obszaru Gospodarczego, a więc i Polski.

Szybsza praca z Copilotem w Edge. Od otwartych kart do trafnych decyzji

Oprócz firmowego asystenta AI gigant z Redmond rozwija funkcje ułatwiające organizację pracy i szybkie wyciąganie wniosków z rozproszonych informacji. Wśród nowości znajdują się:

  • Nowa karta inspirowana Copilotem: przeprojektowana strona startowa działa jak centralny panel menedżerski, łącząc w jednym widoku kalendarz, pliki oraz podpowiedzi promptów dla AI. Zmniejsza to potrzebę przełączania się między wieloma aplikacjami. Inteligentne pole wyszukiwania pozwala na jednoczesne przeszukiwanie sieci i czat z AI, a specjalne karty kontekstowe wyświetlają nadchodzące spotkania czy dokumenty pakietu Microsoft 365. Funkcja ta osiągnęła status ogólnej dostępności (GA) zarówno na komputerach, jak i na urządzeniach mobilnych.
  • Wnioskowanie z wielu kart: narzędzie to analizuje zawartość wszystkich otwartych kart, aby generować zestawienia, podsumowania i porównania (np. specyfikacji produktów czy dokumentacji dostawców). Co ważne, reguły Purview dbają o to, by poufne treści biznesowe były automatycznie wyłączane z tego procesu. Funkcja trafiła właśnie na urządzenia mobilne.
  • Podsumowywanie wideo z YouTube: gdy użytkownik potrzebuje kluczowych informacji z długiego nagrania, webinaru czy prezentacji produktowej, Copilot potrafi błyskawicznie wyciągnąć najważniejsze wnioski i odpowiadać na pytania dotyczące treści wideo. Funkcja ta jest już dostępna na PC i smartfonach.

Bezpieczna sztuczna inteligencja pod pełną kontrolą IT

Wdrażanie innowacji AI w firmach często wiąże się z ryzykiem naruszenia procedur bezpieczeństwa. Edge dla firm eliminuje ten problem, oferując out-of-the-box wbudowany system zabezpieczeń, ochrony dzierżawy M365 i zasad prywatności.

Microsoft wyjaśnia, że Edge for Business to jedyna wiodąca przeglądarka klasy enterprise, która natywnie chroni dane firmowe w procesach AI. Dzięki licencji Microsoft 365 Copilot wpisywane zapytania, odpowiedzi oraz przetwarzane pliki pozostają wewnątrz zamkniętego środowiska organizacji i nie są wykorzystywane do trenowania zewnętrznych modeli publicznych. Zabezpieczenia te działają automatycznie po zalogowaniu się przy użyciu identyfikatora Entra ID, bez konieczności instalowania dodatkowych rozszerzeń.

Ponadto w odpowiedzi na potrzeby administratorów dotychczasowy jednolity przełącznik aktywujący Tryb Copilota ewoluuje w stronę granularnego zarządzania. Zamiast włączać lub wyłączać wszystko naraz, administrator może teraz kontrolować każdą zaawansowaną funkcję AI z osobna, co ułatwia prowadzenie projektów pilotażowych i precyzyjne wdrażanie technologii w firmie.

Microsoft walczy z Shadow AI. Jak to rozwiązuje Edge?

Poważnym wyzwaniem dla współczesnych przedsiębiorstw jest tzw. Shadow AI – sytuacja, w której pracownicy korzystają z nieautoryzowanych, konsumenckich narzędzi sztucznej inteligencji, ryzykując wyciek danych.

Edge for Business, korzystając z ochrony Microsoft Purview, potrafi w czasie rzeczywistym monitorować i blokować przesyłanie wrażliwych danych do popularnych publicznych aplikacji AI. W momencie wykrycia próby wklejenia poufnych informacji lub przesłania chronionego pliku działanie pracownika jest blokowane bądź rejestrowane w audycie. Użytkownik otrzymuje wtedy jasne powiadomienie systemowe i zostaje przekierowany do bezpiecznego asystenta Microsoft 365 Copilot.

Zabezpieczenia te działają zarówno na urządzeniach służbowych, jak i prywatnych (niezarządzanych przez organizację), o ile użytkownik jest zalogowany do przeglądarki firmowym kontem Entra ID. Wymagana jest do tego licencja Microsoft 365 E5 oraz obowiązuje model rozliczeń pay-as-you-go.

Jak zacząć? Organizacje zainteresowane przetestowaniem autonomicznych możliwości przeglądarki w bezpiecznym, kontrolowanym środowisku mogą już teraz zgłaszać chęć udziału w programie limited preview dla funkcji agentycznego przeglądania.

Word, Excel i PowerPoint zmieniają sposób dostępu do AI

fot. Microsoft

Copilot w Microsoft 365 służyć użytkownikom jako cyfrowy partner w codziennej pracy. Aby ułatwić szybki dostęp do AI, Microsoft wzbogaca programy Word, Excel oraz PowerPoint o nowy, bardziej widoczny element interfejsu: dynamiczny przycisk akcji. Umieszczony w prawym dolnym rogu aplikacji, sugeruje on działania na podstawie analizy bieżącego dokumentu. Podobne punkty dostępowe, łączące się z tym samym asystentem, pojawiły się również w innych narzędziach pakietu M365.

Projektując obecność Copilota wewnątrz środowisk pracy Worda, Excela i PowerPointa, z których na co dzień korzystają miliony użytkowników, Microsoft bazuje na feedbacku użytkowników i na bieżąco wdraża udoskonalenia. Choć nowy przycisk przełożył się na wzrost zaangażowania i częstsze korzystanie z asystenta, do deweloperów dotarły sygnały o potrzebie zapewnienia użytkownikom większej kontroli nad tym, jak Microsoft 365 Copilot prezentuje się na ekranie.

W odpowiedzi na te głosy Microsoft zapowiedział wprowadzenie zmian w najbliższym czasie. Choć długoterminowym celem pozostaje stworzenie elastycznego i adaptacyjnego narzędzia, już od przyszłego tygodnia (25 maja) wdrożone zostaną konkretne modyfikacje usprawniające zarządzanie interfejsem.

fot. Microsoft

Dla osób, które preferują tradycyjny model nawigacji, przygotowano funkcję „Przenieś do wstążki”. Opcja ta pojawi się w menu kontekstowym po kliknięciu prawym przyciskiem myszy na Dynamiczny Przycisk Akcji.

Równolegle rozwijana jest funkcja dokowania, do której dostęp można uzyskać poprzez kliknięcie prawym przyciskiem myszy lub przeciągnięcie przycisku do prawej krawędzi ekranu. Rozwiązanie to pozwala na umieszczenie asystenta blisko obszaru roboczego, ale tak, by nie przesłaniał widoku. Co istotne, gigant wprowadza tu ważną poprawkę: po zadokowaniu przycisk pozostanie na swoim miejscu przez cały czas pracy z dokumentem, zamiast powracać do pierwotnej pozycji po każdej interakcji z asystentem AI. W dowolnym momencie użytkownik będzie mógł przenieść go z powrotem na główny obszar roboczy, jeśli uzna to za wygodniejsze.

Zapowiedziane modyfikacje zaczną trafiać do użytkowników programów Word, Excel oraz PowerPoint w wersjach przeglądarkowych oraz aplikacjach desktopowych dla systemów Windows i Mac już w najbliższych dniach. Gigant z Redmond podkreśla, że zmiany te są jedynie kolejnym krokiem w realizacji jego szerszej wizji. Docelowo Copilot ma być w pełni i bezproblemowo zintegrowany z pakietem Microsoft 365, oferując wsparcie, wskazówki i pomoc w realizacji zadań – zawsze na warunkach dyktowanych przez samego użytkownika. Twórcy zapowiadają dalsze wsłuchiwanie się w opinie i sukcesywne rozwijanie oprogramowania.

Rewolucja w HR i finansach. Sukces agenta Workday w Microsoft 365 Copilo

fot. Microsoft

Współcześni pracownicy zmagają się z tzw. „podatkiem od fragmentacji”. Z danych przekazanych przez Microsoft wynika, że przeciętny profesjonalista porusza się codziennie między ponad 200 rozproszonymi aplikacjami i systemami. Każde wyjście z komunikatora (np. Microsoft Teams) do zewnętrznego programu, by sprawdzić urlop czy podatki, generuje utratę skupienia. Microsoft i Workday ogłosili wydanie rozwiązania, które ma temu zaradzić. Jest nim agent Workday w Microsoft 365 Copilot. Narzędzie to przenosi operacje kadrowo-finansowe bezpośrednio w przestrzeń codziennej komunikacji.

Workday w Microsoft 365 Copilot. Jakie korzyści daje agent?

Zintegrowanie samoobsługi kadrowej bezpośrednio z codziennymi narzędziami pracy przynosi wymierne efekty. Jak pokazują wewnętrzne badania Workday, takie rozwiązanie pozwala firmom automatycznie rozwiązać 60-70% spraw pracowniczych, eliminując potrzebę zakładania tradycyjnych zgłoszeń do działu wsparcia.

Nowy agent Workday wprowadza zaawansowanego asystenta ds. HR i finansów wprost do Microsoft 365 Copilot, co diametralnie upraszcza codzienne obowiązki. Przykładowo, menedżer szykujący się do rozmowy z pracownikiem nie musi już przeszukiwać dziesiątek kart w przeglądarce. Wystarczy, że w oknie czatu wywoła agenta komendą @-mention, aby błyskawicznie pobrać cele i historię opinii danego członka zespołu.

fot. Microsoft

Gdy w tym samym miejscu udostępni plan spotkania z programu Word, Copilot automatycznie połączy oba dokumenty w jeden spersonalizowany brief. Narzędzie pozwala błyskawicznie zarządzać urlopami czy analizować firmowe regulaminy dokładnie tam, gdzie pracownicy spędzają najwięcej czasu. Rozwiązanie wspiera też szybkie akcje – z poziomu Teams można jednym kliknięciem zatwierdzać urlopy, delegacje, śledzić wydatki oraz rozliczenia.

Precyzja w finansach i kadrach dzięki AI

W obszarach dotyczących ludzi i pieniędzy nie ma miejsca na błędy czy halucynacje AI. Dlatego Workday zbudował narzędzie w oparciu o architekturę Custom Engine Agent (przy użyciu Microsoft 365 Agents SDK), rezygnując z prostszych modeli. Zapewnia to:

  • Integralność danych: odpowiedzi bazują bezpośrednio na źródłowych danych Workday, a nie na ogólnych interpretacjach sztucznej inteligencji.
  • Pełną kontrolę: agent zachowuje te same surowe rygory bezpieczeństwa i standardy jakości, co główna aplikacja Workday.

Łatwe wdrożenie agenta i bezpieczeństwo danych

Zamiast przechodzić przez długi proces weryfikacji bezpieczeństwa, Microsoft i Workday zastosowali zunifikowaną strategię. Agent AI został wbudowany w istniejącą już aplikację Workday dla Microsoft Teams. Jeśli firma posiada już tę apkę, aktywacja nowego agenta następuje automatycznie – bez dodatkowych rewizji ze strony IT czy zmian w konfiguracji.

Podczas korzystania z narzędzia aplikacja przesyła informacje przez internet i ma dostęp do danych osobowych zawartych wyłącznie w aktywnej wiadomości (np. numery telefonów, adresy pocztowe, adresy URL). Rozwiązanie gwarantuje pełną prywatność. Pozostała zawartość skrzynki e-mail użytkownika nie może być modyfikowana ani czytana.

Workday Agent jest już ogólnodostępny za pośrednictwem Microsoft Marketplace.

Wkraczamy w erę orkiestracji wieloma agentami

Jak już sygnalizowaliśmy w artykule dotyczącym rozwiązania Copilot Cowork, obecnym trendem jest odchodzenie od prostego wykorzystania AI na rzecz orkiestracji systemem wielu agentów pracujących równolegle. W ogłoszeniu ogólnej dostępności nowego agenta Microsoft rozwija tę koncepcję.

Wchodzimy w erę agenta „Instytucjonalnej Pamięci” – cyfrowego współpracownika, który zna twoje reguły, twoje procesy i twoją historię. Gdy patrzymy przed siebie, konwersacja zmienia się w kierunku wieloagentowej orkiestracji. Nasi wspólni klienci już teraz pytają, jak agent Workday może wchodzić w interakcje z innymi wyspecjalizowanymi agentami, by automatyzować przepływy pracy, które obejmują wiele platform.

Zobowiązujemy się do partnerstwa z Workday, by przewodzić tej zmianie, upewniając się, że agentyczne miejsce pracy nie jest tylko kolekcją narzędzi, lecz także spójnym, inteligentnym ekosystemem. Agent Workday jest projektem przyszłości oprogramowania dla przedsiębiorstw: niewidoczny, inteligentny i niezbędnytłumaczy Srini Raghavan, CVP Microsoft 365 Copilot Ecosystem.

Bezpieczeństwo agentów AI z nowymi narzędziami Open Source od Microsoft

fot. Microsoft

Microsoft zaprezentował dwa nowe projekty o otwartym kodzie źródłowym, które mają zrewolucjonizować podejście do bezpieczeństwa autonomicznych systemów agentycznych. RAMPART oraz Clarity, dostępne teraz jako Open Source, pozwalają inżynierom na testowanie agentów AI na wczesnych etapach cyklu życia oprogramowania oraz przekładanie wniosków z testów bezpieczeństwa na powtarzalne mechanizmy inżynieryjne.

Systemy AI w przedsiębiorstwach zmieniły się w ciągu ostatnich 2 lat

Przejście od prostych modeli generujących tekst do zaawansowanych agentów AI zdolnych do samodzielnego działania wymusiło radykalną zmianę w podejściu do zabezpieczeń. Dzisiejsze systemy automatycznie przeszukują bazy danych CRM, zarządzają pocztą e-mail, generują kod programistyczny i wchodzą w interakcje z zewnętrznymi narzędziami. Ta ewolucja niesie ze sobą jednak poważne ryzyka: podatność na ataki typu prompt injection (wstrzykiwanie poleceń), niezamierzone użycie narzędzi oraz trudne do odtworzenia awarie produkcyjne.

Systemy AI wdrażane dziś w przedsiębiorstwach są fundamentalnie różne od tych, które budowaliśmy jeszcze dwa lata temu, ponieważ wykroczyły daleko poza odpowiadanie na pytania w kierunku uzyskiwania dostępu do waszego e-maila, pozyskiwania rekordów z waszego CRM, pisania i wykonywania kodu i podejmowania działań w waszym imieniu w dziesiątkach połączonych systemów. To przejście od „generowania tekstu” do „robienia rzeczy w świecie” całkowicie zmienia równanie bezpieczeństwa, jako że agent, który może działać, może również potencjalnie działać w sposób, jakiego nikt nie przewidziałtłumaczy Ram Shankar Siva Kumar, Data Cowboy w AI Red Team, Microsoft.

Aby pomagać deweloperom zapewnić bezpieczną pracę agentów, gigant z Redmond otworzył źródła dwóch swoich narzędzi: RAMPART oraz Clarity. RAMPART to innowacyjny framework, który automatyzuje testowanie agentów AI w środowiskach CI (Continuous Integration) pod kątem podatności na ataki, dzięki czemu błędy wykryte przez zespoły red-teamowe stają się stałym elementem kontroli jakości. Z kolei Clarity działa jak zaawansowany panel konsultacyjny, pomagający inżynierom i menedżerom szczegółowo przeanalizować sens i architekturę projektu na etapie planowania, zanim w ogóle ruszą prace programistyczne.

RAMPART: ciągłe testowanie bezpieczeństwa w środowisku CI

RAMPART (Risk Assessment & Measurement Platform for Agentic Red Teaming) to framework testowy stworzony bezpośrednio dla inżynierów rozwijających systemy na bieżąco. Został zbudowany na bazie PyRIT – opracowanego przez Microsoft narzędzia do automatyzacji działań typu red-teaming (symulowanych ataków). Podczas gdy PyRIT służy głównie badaczom zabezpieczeń do analizy gotowych systemów (metodą czarnej skrzynki), RAMPART integruje się bezpośrednio z codziennym przepływem pracy programistów.

fot. Microsoft

Doświadczenie deweloperskie opiera się na dobrze znanych testach integracyjnych pisanych w bibliotece pytest. Zespół opisuje scenariusze zagrożeń, łączy się z agentem przez dedykowany adapter i weryfikuje wyniki. Testy te mogą być na stałe włączone do potoków nieustannej integracji (CI) i blokować wdrożenia w przypadku wykrycia błędów. Framework ten wyróżniają:

  • Odporność na ataki typu cross-prompt injection: narzędzie skupia się obecnie na scenariuszach, w których agent przetwarza zainfekowane dokumenty, e-maile lub zgłoszenia, mogące manipulować jego zachowaniem.
  • Obsługa probabilistycznego charakteru LLM: jako że zachowanie modeli językowych bywa nieprzewidywalne, RAMPART pozwala na uruchamianie testów statystycznych. Możliwe jest zdefiniowanie reguł takich jak: „to działanie musi być bezpieczne w co najmniej 80% prób”.
  • Powtarzalność incydentów: odkrycia zespołów Red Team mogą być trwale przekształcone w testy RAMPART. Dzięki temu inżynierowie zyskują pewność, że raz naprawiony błąd nie powróci przy kolejnych aktualizacjach kodu.

Clarity: analiza założeń architektonicznych przed napisaniem kodu

Podczas gdy większość narzędzi AI dąży do przyspieszenia samego pisania kodu, zadaniem Clarity jest zatrzymanie się i upewnienie, że zespół podąża we właściwym kierunku. Narzędzie pomaga przeanalizować cele biznesowe i projektowe na samym początku drogi, kiedy zmiana kursu jest najtańsza, co pozwala uniknąć miesięcy poprawek w przyszłości.

fot. Microsoft

Wyjątkowym elementem Clarity jest zaawansowana analiza awarii:

  • Niezależni „myśliciele” AI: wiele wyspecjalizowanych modeli sztucznej inteligencji bada projekt pod różnymi kątami – od bezpieczeństwa, przez czynniki ludzkie i scenariusze testowe, aż po kwestie operacyjne.
  • Graf zależności: Clarity śledzi aktualność dokumentów. Jeśli zmienią się założenia początkowe, system automatycznie informuje zespół o konieczności zweryfikowania powiązanych analiz i decyzji.
  • Archiwizacja decyzji: narzędzie dokumentuje rozważane opcje i powody odrzucenia alternatywnych rozwiązań, stanowiąc cenne źródło wiedzy dla zespołu w przyszłości.

Dostępność nowych narzędzi do zapewniania bezpieczeństwa AI

Nowe projekty Microsoftu to kamień milowy w dążeniu do tzw. inżynieryjnego bezpieczeństwa AI. Wpisują się one w strategię przekładania odgórnych zasad bezpieczeństwa na mierzalne wskaźniki efektywności. W tym duecie Clarity odpowiada za klarowność architektury i założeń na starcie, a RAMPART daje programistom narzędzia do ciągłej weryfikacji kodu w miarę rozwoju aplikacji. W efekcie kwestie bezpieczeństwa stają się integralną, stale aktualizowaną częścią repozytorium projektu.

Microsoft poinformował, że oba narzędzia zostały udostępnione w formule Open Source i można z nich korzystać już dziś. RAMPART i Clarity znajdziesz w GitHub.

O ten klawisz była awantura. Microsoft szykuje aktualizację

fot. Microsoft

W 2024 r. zadebiutował fizyczny klawisz Copilota. Trafił on na urządzenia z rodziny Copilot+ PC, a pozostali producenci mogli umieszczać go opcjonalnie. Niewielu się na to skusiło. Po dwóch latach gigant z Redmond oficjalnie potwierdził, że jeszcze w tym roku wyda aktualizację dla Windows 11, która przywróci użytkownikom kontrolę nad ich klawiaturami. Zmiana ta pozwoli na zremapowanie dedykowanego przycisku z powrotem do funkcji prawego Ctrl lub klawisza menu kontekstowego.

Na początku 2024 r. Microsoft zaczął zachęcać producentów komputerów do zastępowania prawego przycisku Ctrl nowym, dedykowanym klawiszem Copilot. Choć rozwiązanie to miało promować flagowe funkcje sztucznej inteligencji w Windows 11 i ułatwiać do nich dostęp, firma nie uczyniła z niego warunku koniecznego do uzyskania certyfikacji systemu. Jednocześnie zablokowano jednak systemową możliwość przemapowania tego przycisku. Ponieważ Microsoft obecnie stopniowo ogranicza swoje pierwotne, niezwykle ambitne plany związane z marką Copilot, zdecydował się na krok w tył również w kwestii sprzętowej.

Dlaczego Microsoft zmienił zdanie? Powodem tej decyzji są realne problemy, jakie nowy klawisz zaczął sprawiać w codziennym użytkowaniu. Okazało się, że fizyczne usunięcie prawego Ctrl negatywnie wpłynęło na płynność pracy wielu osób, uniemożliwiając korzystanie ze znanych kombinacji skrótów klawiszowych. Co więcej, zmiana ta stała się poważną barierą dla osób z niepełnosprawnościami, które w codziennej obsłudze komputera polegają na technologiach asystujących, takich jak czytniki ekranu.

W oficjalnym dokumencie wsparcia Microsoft przyznał, że użytkownicy zgłaszali trudności i zakłócenia w swoich dotychczasowych nawykach oraz procesach pracy. W odpowiedzi na te głosy firma zobowiązała się do zapewnienia większej elastyczności.

Ponieważ na rynku znajdują się już miliony laptopów i klawiatur z fizycznym symbolem Copilota, rozwiązanie ewentualnego problemu musi odbyć się na poziomie oprogramowania. Zapowiedziana na ten rok aktualizacja Windows 11 wprowadzi odpowiedni przełącznik bezpośrednio do systemu.

Microsoft jest zobowiązany, by umożliwić klientom wybór opcji funkcjonowania klawisza Copilota. Jeszcze w tym roku ukaże się aktualizacja Windows 11, która doda opcję ustawień, pozwalającą wam zmienić mapowanie klawisza Copilota, aby działał jak klawisz menu kontekstowego albo prawy Ctrl. Gdy będzie dostępna, znajdziecie tę opcję w Ustawieniach > Bluetooth i urządzenia > Klawiatura – wyjaśnia Microsoft na stronie pomocy technicznej.

Microsoft ostrzega przed jednym haczykiem technicznym. Ze względu na to, że implementacja klawisza „Copilot”, układy klawiatur oraz oprogramowanie układowe (firmware) różnią się w zależności od producenta sprzętu, po zmianie mapowania mogą wystąpić pewne anomalie. Jeśli przywrócisz funkcję prawego Ctrl, niektóre skróty klawiszowe łączące lewy Shift z prawym Ctrl mogą nie działać w pełni stabilnie na niektórych modelach klawiatur. W przypadku wystąpienia takich problemów Microsoft zaleca, aby w tych konkretnych kombinacjach używać prawego Shiftu.

Ponadto, jeśli dany producent komputera oferuje własne, fabryczne narzędzie do zarządzania klawiszem Copilota, użytkownicy powinni korzystać tylko z jednego rozwiązania – albo z ustawień systemowych Windows, albo z aplikacji producenta, aby uniknąć konfliktów w działaniu sprzętu.

Oficjalny krok Microsoftu to świetna wiadomość dla społeczności, która do tej pory musiała radzić sobie na własną rękę, m.in. za pomocą zewnętrznych programów takich jak NoCopilotKey. Choć dokładna data premiery pakietu aktualizacji nie została jeszcze podana, to pewne jest, że zmiana ta ucieszy rzesze użytkowników zmęczonych nachalną integracją funkcji AI. Może to być również wyraźny sygnał dla samych producentów sprzętu, że integracja fizycznego przycisku Copilot na stałe w architekturze klawiatur mija się z celem.

Amerykanie bardziej boją się centrów danych AI niż elektrowni atomowych. A Polacy?

fot. Ossewa / Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0)

Wokół wielkich inwestycji technologicznych i energetycznych narasta społeczny opór, napędzany popularnym zjawiskiem NIMBY (ang. Not In My Back Yard, pol. „nie na moim podwórku”). Najnowsze analizy pokazują, że choć społeczeństwa dostrzegają globalne korzyści z rozwoju, to wizja budowy potężnej infrastruktury w bezpośrednim sąsiedztwie budzi ogromny niepokój – zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Polsce.

Jak wynika z niedawnego sondażu instytutu Gallup, aż ponad 70% obywateli USA sprzeciwia się budowie centrów danych AI w swojej najbliższej okolicy. Niechęć ta okazała się znacznie silniejsza niż obawy przed energetyką jądrową, której sąsiedztwa nie chce nieco ponad połowa ankietowanych. To historyczna zmiana, biorąc pod uwagę dekady negatywnego wizerunku elektrowni jądrowych po awariach w Czarnobylu i Fukushimie. Dziś to nowoczesne serwerownie uchodzą za większe zagrożenie dla lokalnych społeczności.

Osoby przeciwne centrom danych AI w USA najczęściej wskazują na kwestie ekologiczne oraz obciążenie infrastruktury. Połowa osób będących na „nie” obawia się drenażu lokalnych zasobów – gigantycznego zużycia prądu i wody. Ponadto respondenci martwią się o:

  • Pogorszenie ogólnego komfortu życia i spadek cen domów (22%)
  • Hałas oraz zanieczyszczenie środowiska (14%)
  • Wyższe rachunki za prąd i media (15%)
  • Utratę pracy na rzecz algorytmów (12%)

Opór wobec cyfrowych gigantów w USA ma silne tło polityczne i demograficzne – protestują głównie zwolennicy Partii Demokratycznej (75%) oraz kobiety. Zgoda na inwestycje, motywowana głównie chęcią zyskania nowych miejsc pracy, jest najwyższa na zachodzie kraju, podczas gdy mieszkańcy Środkowego Zachodu niemal masowo (76%) odrzucają takie projekty.

W Polsce sytuacja wygląda nieco inaczej, choć u podstaw leży ten sam mechanizm psychologiczny. Z rządowych badań z przełomu listopada i grudnia 2025 r. wynika, że pomysł budowy elektrowni jądrowych w skali kraju popiera rekordowe 92% Polaków. Obywatele są przekonani, że zapewni to państwu niezależność energetyczną (94%) oraz pomoże w walce ze zmianami klimatu (ponad 88%).

Największymi entuzjastami czystej energii są mężczyźni oraz osoby młode (do 29. roku życia), a regionalnymi liderami poparcia okazały się województwa lubuskie i świętokrzyskie. Jednak gdy perspektywa budowy staje się realna, nastroje nie są już tak entuzjastyczne. W gminach Choczewo, Krokowa i Gniewino, gdzie taka instalacja ma faktycznie powstać, akceptacja dla inwestycji spada do 61%.

A co z serwerowniami AI nad Wisłą? W Polsce nie przeprowadzono jeszcze ogólnokrajowego sondażu dotyczącego budowy centrów danych AI w sąsiedztwie zabudowań mieszkalnych. Wiadomo, że ponad 40% Polaków opowiada się za tym, by rodzimy biznes mocniej inwestował w sztuczną inteligencję. Przykłady z życia pokazują jednak, że w zderzeniu z rzeczywistością wygrywają obawy. Pod koniec 2025 r. mieszkańcy podwarszawskiej wsi Reguły stanowczo sprzeciwili się planom amerykańskiego koncernu, który chciał postawić centrum przetwarzania danych tuż obok ich osiedla. NIMBY działa więc też na naszym podwórku.